Loading
Najlepsza pizza w Warszawie

Najlepsza pizza w Warszawie

Najlepsza pizza wegańska w Warszawie oraz pizza z dowozem na Mokotów znajduje się w samym centrum. Można również zamówić pizzę na telefon na Ochotę, jednak polecam również samemu zrobić ją w domowych warunkach. Już od dawna nosiłam się z zamiarem dodania pizzy do naszych przepisów, ale jakoś nie mogłam się zabrać. Niedawna kolacja w świetniej pizzeri Food porn bar skłoniła mnie, by w końcu zrealizować mój pomysł.

Bardzo miło byłam zaskoczona faktem, że w tym sezonie Bar Food Porn dodał nie jedną a dwie wegańskie pizze do swojego menu -> https://www.barfoodporn.pl/informacje/pizza-weganska-warszawa. Najwyraźniej podążają z duchem czasu. Wziełam pikantną (i dość czosnkową) pizzę z pomidorkami koktajlowymi. Była świetna i wcale nie czułam, że czegoś jej brak (mam tu na myśli mozzarellę). To ona właśnie zainspirowała mnie, by w końcu opublikować przepis na dobrą pizzę bez sera. Ustaliliśmy plan dnia, kupiliśmy wszystkie potrzebne składniki i byliśmy gotowi zakasać rękawy, gdy okazało się, że pogoda sobie z nas trochę zakpiła. Wyznaczony dzień okazał się najgorętszym dniem tego roku (30° C w cieniu) ale nie było wyjścia, piekarnik trzeba było ustawić na najwyższą temperaturę. Było bardzo gorąco, ale jakoś poszło. Ten przepis był prawdziwym połączeniem sił. Duncan, który jest mistrzem wszelkiego rodzaju ciast drożdżowych, zagniótł ciasto i uformował pizze, a ja wymyśliłam i przygotowałam przybranie. Ja swoje pesto ukręciłam w moździerzu (z naszej bazylii, której jakoś udało mi się nie zasuszyć), ale jeśli nie masz czasu, a masz gdzie kupić wegańskie pesto, to czemu sobie nie ułatwić życia?

Szczególnie w upale…Jak już pizze wyjechały z piekarnika miałam dwa zadania. Po pierwsze musiałam sfotografować nasze rękodzieło, a po drugie odganiać głodnego Duncana od pizzy aż skończę zdjęcia. Był biedak bardzo nieszczęśliwy, że wokół niego tyle pięknie pachnącej pizzy a on nawet kawałka zjeść nie może. Szczególnie, że ja sobie dość perfidnie wymyśliłam, że chcę zdjęcie na którym ktoś (on) trzyma kawałek pizzy w dłoniach. Całe szczęście, że nie widać na nim jego miny bo był lekko skwaszony. „Skończyłaś już? Masz to ujęcie? Mogę już jeść?” – gorzej niż trzylatek, przysięgam…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *